Dziś robię za klasyka - znaczy cytuję sam siebie...

Myślałem nad tym - co prawda wówczas MiniDigi przestanie być mini, ale mam pewien szalony pomysł i jak będę miał trochę czasu i wenę twórczą to przetestuję.
Jak wypali to będzie MiniDigi v2

Bo sam układ jest niezły i warto byłoby go trochę ulepszyć, aby niektórzy koledzy mieli łatwiej z uruchomieniem w swojej miejscowości takiego wspomagacza.
No i wypaliło!
Całą ostatnią niedzielę spędziłem nad prototypem MiniDigi v2 i mój pomysł na usprawnienie tego układu okazał się conajmniej dobry.
Od 2 dni urządzonko przechodzi testy eterowe - bardzo pomyślne.
Zresztą każdy może sobie zobaczyć na statystyki, gdzie widać jakie odległości do stacji mobilnych mam:
http://aprs.fi/info/SP5RZP-3A już rekord świata to ramka kol. SP4CMW-9 spod Białegostoku - 135 km (sprawdzałem na surowych - nie ma błędu).
Sama idea tej wersji jest zakręcona jak 5 metrów sznurka w kieszeni, ale to działa.
Otóż w oryginale jest dekodowanie ramek programowe.
I to jest czuły punkt całego układu - aby efekty były dobre musi być odpowiednio szerokie radio i dobrze dobrany poziom głośności odbiornika.
Po moim usprawnieniu ustawiona głośność odbiornika nie ma praktycznie żadnego znaczenia, szerokość pośredniej w Rx też nie jest tak istotna.
A dekodowanie teraz jest sprzętowo-programowe i dlatego "czyta" tak odległe, a wiec zaszumione ramki.
Użyłem niezawodnego TCM3105 - to on dekoduje i wystawia na wyjściu zera i jedynki.
A te zera i jedynki z kolei sterują wbudowany w TCM3105 generator FSK.
W efekcie PIC16F88 dostaje bardzo czysty sygnał i dekoduje jak opętany.
Tylko płytka drukowana stała się prawie dwukrotnie większa, więc to MiniDigi nie jest już takie mini - można by rzec podrosło
