Forum APRS Polska

Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Autor Wątek: VX-8 i jego wady  (Przeczytany 5410 razy)

SQ4LWO

  • PG APRS
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 51
    • sp4
VX-8 i jego wady
« dnia: Kwiecień 23, 2010, 22:55:50 LOC »

Przy okazji ostatniego spotkania radioamatorów w Kempton Parku w Londynie, na którym odbywa się min giełda, swoje stoiska miały Yaesu, Icom i Kenwood, postanowiłem zadać kilka podchwytliwych pytań panom z Yaesu na temat VX8 i jego najbardziej frustrujących mnie wad. Szybko okazało się że przedstawiciel firmy Yaesu był absolutnie nietechniczny, poprosił nieco bardziej obeznanego kolegę, który starał się robić poważne wrażenie, ale jego wiedza na temat tego radia była raczej skromna. Pytałem min dlaczego w nowym oprogramowaniu nie poprawiono wad z poprzedniej wersji - wyłączanie się radia bez ostrzeżenia przy słabej baterii, brak połowy ikonek w liście symboli... Ale szybko się okazało że człowiek w ogóle się nie orientował w temacie i na pocieszenie dał mi namiary do szefa technicznego Yaesu UK, do którego zamierzam napisać.
W związku z tym chciałbym rozpocząć dyskusję na temat co nam się nie podoba w VX8 i co chcielibyśmy w nim zmienić. Zdaję sobie sprawę że wysyłanie takich informacji do Yaesu nie wiele może zmienić, bo ludzie od marketingu z góry dobrze wiedzą co chcą sprzedawać, ale zawsze jest to coś. Możemy narzekać na wady i niedociągnięcia tego radia, ale możemy również się nimi dzielić, zebrać wszystko razem. Może ktoś się tym zainteresuje.

Więc, mnie najbardziej irytuje brak wielu ikonek przy wyborze symbolu. Łatwiej byłoby odszukać taki np Railengine po symbolu ciuchci niż wczytując się w napis.
Druga wada to bezczelne wyłączanie się radia po wyczerpaniu się baterii. Najbardziej irytujące jeśli wystąpi w czasie nadawania - a najczęściej właśnie wtedy występuje. Jakby tego było mało, to radia nie da się już potem załączyć, więc bez zapasowej baterii, w terenie jesteśmy w takiej sytuacji bez radia. Dawno temu bawiłem się Kenwoodem TH79 i tam zasilanie było bardzo sprytnie rozwiązane, jeśli akumulator rozładował się w trakcie nadawania, radio przed wyłączeniem się, sygnalizowało ten fakt bipnięciem, a po zwolnieniu ptt dawało się włączyć ponownie, można było wtedy zmienić moc na minimalną i jeszcze chwile ponadawać. W tych czasach, kiedy radio posiada GPS i Bluetooth, taki babol to porażka.

A co wam się w VX8 nie podoba ?
Zapisane
Krzysztof
Olsztyn (chwilowo UK)

SP8AQK

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 122
    • http://www.szumilas.4nt.pl
Odp: VX-8 i jego wady
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 24, 2010, 12:17:53 LOC »

raz pytałem co lepiej mieć czy kenwooda th d7 czy vx8 odpowiedzi na to pytanie było praktycznie zero jedna opinia na stronę TH D7 ale jak tak patrze po forach to często widzę, że coś komuś się dzieje z vx8. Miałem kiedyś zamiar sprzedać TH D7 i kupić VX 8 ale pozostane jednak przy kenwoodzie. Ciągle brakuje mi kolegów opinii o YAESU VX - 8 i FTM 350. Ale coraz bardziej tracę chęci do yeasu jeśli chodzi o aprs. Pozostane przy kenwoodzie. Pozostaje czekać na następce TH D7 z tego co pamiętam to chyba była już jakaś wzmianka że coś kenwood szykuje następnego oby to szybko się zrealizowało.
Pozdrawiam
Zapisane

SQ4NJR

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 38
    • http://picasaweb.google.pl/SQ4NJR
Odp: VX-8 i jego wady
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 05, 2010, 12:39:09 LOC »

Wady? Proszę bardzo ;) Używam VX-8 od ponad roku. Wcześniej używałem VX-7.

1. Zbyt głęboko umieszczone gniazdo słuchawek. Mało która wtyczka tam się mieści.
2. Obsługa. Potrzebne są jednak dwie ręce. Poza tym klawiatura jest jakaś taka mało wyczuwalna.
3. Prądożerność. Nawet bez GPSa nie powala. VX-7 w mono bandzie przy oszczędzaniu energii 1:2,5 działa przy sporadycznym otwarciu squelcha ponad dobę.
4, Nagrzewanie się. Dosyć szybko daje się osiągnąć temperaturę, przy której radio wyłącza się. Nie ma tego problemu w poprzednim modelu.
5. Funkcja MUTE nie działa do końca tak, jak powinna.
6. Wielozadaniowość. Po włączeniu np skanowania na którymś paśmie nie da się w zasadzie z radiem nic więcej zrobić bez przerywania skanowania. W VX-7 można zrobić w zasadzie wsystko. Łącznie ze skanowaniem dowolnych częstotliwości, pamięci, zakresów.
8. Obsługa wiadomości APRS. Strasznie niewygodnie pisze się.
7. Czułość na 2m. Sprawdzone na trzech egzemplarzach.

Ale ma też dużo zalet! Nie można o tym zapominać.

1. Wygląd. Piękne:) Wymiary i masa też super. Tym bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę możliwości.
2. APRS chodzi ładnie, sprawnie, przyjemnie i bez żadnych problemów.
3. Możliwość pracy na trzech częstotliwościach na raz. Radio działa sobie w APRSie, skanuje pasma amatorskie a Ty w tym czasie słuchasz radiodyfuzji na UKFie.
4. Wodoodporność. Wielka zaleta. Chcesz pogadać, to wyciągasz radio z kieszeni i po prostu nadajesz nie zastanawiając się czy coś mu się nie stanie. W teren jak znalazł. Dotyczy to całości, czyli TRXa, GPSu, mikrofonogłośnika.
5. Znów obsługa. Pomimo wad ma też tę zaletę, że nie jest skomplikowana. Pobawić się, przeczytać instrukcję, poćwiczyć i idzie jak po maśle. Najpotrzebniejsze funkcje są dostępne bez wchodzenia do menu radia.
6. Etykiety tekstowe pamięci, grup itp. Da się ładnie wszystko opisać, jest czytelne i ułatwia pracę.
7. Wyświetlacz. Mieści dużo informacji. Jest czytelny, ma sporą rozdzielczość. Do tego można sobie regulować kontrast, jasność podświetlenia.
8. Szeroki zakres napięć pracy. działa od 3,3 do 14V. W takich zakresach działałem. Oczywiście moc nie jest za duża przy najniższych napięciach, ale odbiornik i CPU działają zupełnie normalnie.
Zapisane
Yaesu FTM-400DE

sp3wby

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1
Odp: VX-8 i jego wady
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 05, 2010, 20:33:08 LOC »

Witam.

 Problem z głośniczkiem który u mnie występuje i pojawił się po miesiącu użytkowania. W innym egzemplarzu (radio mojego kolegi) również występuje to zjawisko. Okazuje się chyba że jest to wada występująca w wielu egzemplarzach vx-8.
Na tym filmie opisano usterkę http://www.youtube.com/watch?v=qTSiz_HiKs0&feature=player_embedded
Są dni że przeszkadza to w odsłuchu a są dni że problem nie występuje i da się normalnie słuchac vx-8.

Pozdrawiam
Zapisane

SQ4NJR

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 38
    • http://picasaweb.google.pl/SQ4NJR
Odp: VX-8 i jego wady
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 05, 2010, 23:40:10 LOC »

Również u mnie wystąpił problem audio. Usunąłem we własnym zakresie w 5 minut.
Zapisane
Yaesu FTM-400DE

SQ3OPH

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 18
    • Fotografia przyrodnicza
Odp: VX-8 i jego wady
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 27, 2010, 15:52:41 LOC »

Największą wadą tego radiotelefonu jest jego ogólne wykonanie. O ile samo wnętrze jest OK (oprogramowanie, funkcje etc.), to z zewnątrz nie odbiega niczym od chińskich tandet sprzedawanych na straganach, niestety. Jeżeli miałbym teraz wybierać pomiędzy VX-7R a VX-8, to zdecydowanie piszę się na ten pierwszy model. Użyty kiepskiej jakości plastik, odklejające się gumy ochronne u dołu radia, szybko ścierająca się klawiatura, która spełnia wrażenie jakby zapadniętej (po prostu jest za głęboko umiejscowiona w obudowie) oraz tandetna szybka wyświetlacza LCD, która mieni się kolorami tęczy i jest nadzwyczaj podatna na zarysowania. Widać, że kryzys mocno dał się we znaki Japończykom i na siłę próbowali stworzyć coś dobrego, za małe pieniądze. Niestety, nie udało im się. O ile cena u naszych zachodnich i wschodnich sąsiadów jest adekwatna do tego, co otrzymujemy od producenta, to w Polsce woła o pomstę do nieba. Aby móc korzystać z funkcji APRS trzeba wydać na ten radiotelefon ponad 2 tys. złotych  :) Trzeba się też liczyć z zakupem dodatkowej anteny SMA. Ta fabryczna służy jako zaślepka do gniazda antenowego. Warto też przemyśleć zakup pojemniejszego AKU, kiedy chcemy korzystać z APRS bądź z bluetooth'a. Ogólna ocena w kali od 1 do 5 z mojej strony: 3 z małym plusikiem (za design i funkcjonalność).
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 27, 2010, 16:02:45 LOC wysłana przez SQ3OPH »
Zapisane